Przejdź do treści

Fałszywa faktura i „prezes” w mailu: 5 sygnałów ostrzegawczych w firmie

Faktura ze zmienionym numerem rachunku i dopiskiem, że sprawa jest pilna i poufna

Atak na firmę rzadko zaczyna się od włamania do systemu. Częściej to jeden e-mail do osoby z księgowości lub kadr, napisany tak, by wyglądał jak polecenie od przełożonego albo informacja od kontrahenta.

Pięć sygnałów ostrzegawczych

  1. Zmiana numeru rachunku kontrahenta, zwykle tuż przed płatnością faktury.
  2. Pilność i presja: „przelej dzisiaj”, „sprawa nie może czekać”.
  3. Poufność: „nie mów nikomu”, „rozmawiamy tylko mailem”. To sposób na ominięcie procedur.
  4. Podobny, ale nie ten sam adres nadawcy. Jedna litera różnicy w domenie wystarczy, by oszukać na pierwszy rzut oka.
  5. Prośba poza procedurą: przelew bez zlecenia, zakup kart podarunkowych, zmiana danych płatnika.

Co wdrożyć w firmie

  • Każdą zmianę numeru rachunku potwierdzaj innym kanałem, dzwoniąc na numer telefonu, który już masz w systemie.
  • Przelewy powyżej ustalonej kwoty zatwierdzają dwie osoby.
  • Pracownik, który ma wątpliwość, nikomu nie przeszkadza. Powiedz to wprost i zapewnij, że zgłoszenie nie będzie miało negatywnych konsekwencji.
  • Ustal, komu i jak zgłasza się podejrzane wiadomości, zanim coś się wydarzy.

Jeśli przelew już poszedł

Natychmiast skontaktuj się z bankiem i poproś o próbę wstrzymania lub odwołania przelewu, a potem zgłoś sprawę na policję. Incydent w sieci możesz też zgłosić na incydent.cert.pl. Liczą się minuty.

Czerwona flaga

Na co uważać: pilność plus poufność plus prośba poza procedurą.

Co zrobić: zadzwoń do nadawcy na znany numer, zanim cokolwiek zapłacisz.

Chcesz, żeby Twój zespół ćwiczył takie sytuacje? Zobacz szkolenie dla firm.


Podejrzewasz oszustwo?

Podejrzany SMS przekaż na numer 8080. Inne incydenty zgłosisz na incydent.cert.pl. Jeśli straciłeś pieniądze, od razu zadzwoń do banku.

Poprzedni wpis
Następny wpis